Rusza przegląd

 

Knebel w nagrodę

 

Będziemy przypieprzać każdemu. Komunie, Solidarności, braciom Kaczyńskim. Chce-my mieć artystów różnych opcji. U nas wystąpi nawet prawdziwy antysemita. I pojawią się piosenki Np. o Jedwabnem... - obiecuje Maciej Zembaty. Niegdyś specjalista od czarnego humoru. Dziś dyrektor artystyczny II Przeglądu Piosenki Prawdziwej pod hasłem "Zakazane piosenki?". Przegląd zaplanowano na 31 sierpnia, w sopockie Operze Leśnej.

- To będą raczej niechciane piosenki - mówi Jacek Kacz-marski..- Nieprawda, że nie ma cenzury. Słyszałem jak przedstawiciel firmy fonograficznej "Pomaton EMP" radził młodym zespołom, by nie śpiewać o poli-tyce i Kościele. Jeśli człowiek, który wydaje płyty tak radzi, to znak, że śpiewać nie wolno...

Udział w przeglądzie zgłosili Ewa Blaszczyk, Marian Opania, Renata Przemyk, Krystyna Prońko, Daniel Olbrychski i ar-tyści mniej znani. Najlepsze piosenki będą nagrodzone zło-tymi, srebrnymi i brązowymi kneblami. Przewidziano gumowy knebel od Unii Wolności, knebel ekumeniczny od episkopatu, knebel Słomki od KPN, słomiany knebel od Leppera itd.

Mężczyźni będą występować w butach na koturnach. - Żeby ich dobrze z daleka widziano - tłumaczy Zembaty. - Jednym z elementów scenografii ma być klatka z sopockim słowikiem, któremu się przetrąci dziób. Żeby nie mógł śpiewać.

- W przyszłym roku "Zakazane piosenki?" przeniesiemy do Zielonej Góry. Na deski, splamione piosenką sowiecką - kończy Zembaty.

 

Ryszarda Wojciechowska (DB)


 

Zaplanowany na dzisiej-szy wieczór II Przegląd Piosenki Prawdziwej "Za-kazane Piosenki" stoi pod znakiem zapytania. Organi-zatorzy zastanawiają się, czy nie odwołać imprezy.

 

- Miałem wczoraj taki sen, że w trybie pilnym zo-staję wezwany do siedziby władz krajowych "Solidar-ności", gdzie jacyś nabur-muszeni działacze mieszają mnie z błotem za teksty moich piosenek - mówi Ma-ciej Zembaty, dyrektor ds. artystycznych II PPP "Za-kazane Piosenki?". - Ale ponieważ to był tylko sen, przełożyłem się na drugi bok i spałem dalej. Tymcza-sem w czwartkowe połu-dnie (30 sierpnia) otrzyma-łem w trybie pilnym we-zwanie, wraz z kilkorgiem organizatorów II PPP, na "dywanik" do Prezydium KK NSZZ "Solidarność"'. Usłyszeliśmy tam, że jeśli niektóre obsceniczne i gra-fomańskie teksty nie zosta-ną wycofane z programu II Przeglądu Piosenki Zaka-zanej, to "Solidarność" wy-cofa się ze swojego patro-natu nad imprezą.

Zembaty twierdzi, że z wrażenia zapomniał języka w gębie. Oto bowiem organizacja związkowa, od któ-rej przywódców otrzymał przed miesiącem zapew-nienie o swobodzie arty-stycznej przy doborze utworów do prezentacji na II PPP, teraz podjęła próbę ich cenzurowania według własnego widzimisię. Takiej kuriozalnej sytuacji nie spodziewał się nikt, dlatego pytajnik w tytule "Zakaza-ne Piosenki?" nagle prze-stał mieć sens.

Dopowiedzmy, że wczo-rajszego popołudnia zaczęli się zjeżdżać do Gdańska wykonawcy II PPP. Ruszył także w trasę kierowca wio-zący sprzęt nagłośnieniowy z Łodzi. Sprzedano kilka ty-sięcy biletów. Wykonano setki ruchów promocyj-nych...

 

W chwili, gdy oddajemy gazetę do druku, sprawa "być albo nie być" II PPP ciągle wisi na włosku, bo organizatorzy naradzają się, czy nie odwołać imprezy.

 

Zbigniew Gach

 


 

Ks. Krzysztof Niedałtowski
duszpasterz gdańskich środowisk twórczych

 

- Cenzura prewencyjna, unie-możliwiająca publikację treści niepożądanych np. przez rządzących, jest mechanizmem szkodliwym i niesprawnym. Nieskuteczna jest nawet w Kościele. Instancją administrującą ludzką duszą jest sumienie, które powinno nam podpowiadać, co jest naganne lub szkodliwe, a co nie.

To rozumienie cenzury jest zbieżne z nauką Papieża, który apeluje wyłącznie do sumienia twórców i naukow-ców. Sumienie powinno podpowiadać nam granice swobód i kształtować mechanizmy autocenzury.

Prawo kształtuje reguły re-presji umieszczając niepożą-dane treści w kodeksie kar-nym. Z kolei naruszenia dóbr osobistych są ujęte w kodek-sie cywilnym. Jestem przeciw-nikiem cenzury prewencyjnej, ale każdy, kto narusza reguły społeczne i moralne, musi liczyć się z konsekwencjami.

 


Ryszard "Tymon" Tymański

muzyk

 

- Debiutowałem już u schyłku komuny, więc moja styczność z cenzurą była marginalna. Ocenzurowano mi jed-ną piosenkę, "Berlin", w której spory fragment tekstu musiałem zastąpić przez "la,la, la', ale nieco starsi ode mnie muzycy np. Robert Brylewski czy Olaf Deriglasoff musieli wstawiać to "la, la,la" o wiele częściej. Pewne najbardziej drastyczne treści powinny być ścigane przez prawo, np. propagowanie tzw. twardych narkotyków. Plagą Internetu jest np. por-nografia dziecięca, która powinna być ścigana i karana.

Trzeba przyznać, że drastyczne treści w sztuce docierają marginalnie do odbiorców, przejmują się nimi głównie moraliści. Żaden kodeks, czy karny czy moralny, nie zwalnia człowieka od odpowiedzialności. Łamiąc reguły musimy się liczyć z odpowiedzialnością karną lub społecznym napiętnowaniem.

 


 

Oświadczenie

Zakazane piosenki?

 

Dziś, gdy opadły już fale emocji wokół "Zakazanych Piosenek?" uświadomiliśmy sobie, że - jak to zwykle bywa - wina za to, co niestety się stało, nie leży ani po jednej, ani po drugiej stronie, ale jak zwykle gdzieś po-środku. To tak, jak w oku cyklonu. Pośród szalejących fal i wiejących ze wszystkich stron sprzecznych podmuchów tajfunu, pośrodku jest właśnie spokojnie. Lecz przecież wiadomo, że i tak przyjdzie utonąć. I dlatego właśnie burza namiętności, demagogii i politykierstwa sprawiła, że i my, organizatorzy II Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Za-kazane Piosenki?" i nasz główny patron o mało nie poszliśmy na dno. Brakowało doprawdy niewiele, by koncert w Operze Leśnej nie doszedł do skutku. Jeżeli stało się inaczej, to tylko dzięki zdumiewająco pozytywnemu myśleniu uczestników Przeglądu. Chyba po raz pierwszy od czasu pamiętnego bojkotu środków masowego prze-kazu przez środowiska twórcze w roku 1982, polscy artyści potrafili przeciwstawić się politycznym naciskom. Dziękując im za to, wyrażamy jednocześnie głębokie ubolewanie, że stało się to, co się stać musiało. Doprawdy, wolelibyśmy pozostać przyjaciółmi. Nie tracimy nadziei, że w przyszłości, po wyborach nowych władz Związku, będzie to jeszcze możliwe.
Pragniemy także przeprosić tych wszystkich, którzy z powodu zamętu wokół "Zakazanych Piosenek?" nie przybyli do Opery Leśnej sądząc, że w zaistniałej sytuacji kon-cert się nie odbędzie.

Od tej chwili, idąc za ciosem, rozpoczynamy przygotowa-nia do Przeglądu Piosenki Prawdziwej numer 3. Wierzymy, że przyszłoroczny przegląd będzie PRAWDZIWYM Przeglądem Piosenki Prawdziwej.

 

Do zobaczenia

 

Waldemar Banasik - Dyrektor Przeglądu

Jan Maciej Zembaty - Dyrektor ds. Artystycznych

Jacek Kaczmarski - Przewodniczący Rady Artystyczno--Programowej

Emilia Penkowa-Kozielska - Producent

Mira Urbaniak - Rzecznik Prasowy

 

 


 

Przybędzie ponad 30 wykonawców

Piosenki z cienia

 

 

Dawno już na gdańskim podwórku medialnym nie zdarzyło się spotkanie, które przyciągnęłoby tylu dziennikarzy co przeprowadzona wczoraj w hotelu Dal konferencja prasowa poświęcona II Przeglądow

Maciej Zembaty, Andrzej Strzelecki i Andrzej Poniedzielski

i Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki?". Dobrze to wróży imprezie, która odbędzie się 31 sierpnia 2001 r. o godzinie 19 w sopockiej Operze Leśnej. Gośćmi konferencji, przygotowanej przez Mirę Urba-niak, byli twórcy widowiska: Maciej Zembaty - dyr. ds. artystycznych, Jacek Kaczmarski - szef Rady Progra-mowo-Artystycznej, Emilia Kozielska - producent i Waldemar Banasik - dyrektor II PPP

Najważniejsze z pytań padło na początku: dlaczego mowa o zakazanych piosenkach, skoro w Polsce nie ma już cenzury?

W odpowiedzi Maciej Zembaty podkreślił: "Mimo wolności słowa, niektóre utwory są wciąż pomijane przez media. Robimy więc imprezę dla ludzi, którzy przyj-mują postawę buntu lub choćby przekory wobec rzeczywistości". Jacek Kaczmarski uzupełnił: "Nasz przegląd będzie

Waldemar Chyliński, Jacek Kaczmarski, Maciej Zembaty i Waldemar Banasik

miał charakter festiwalu piosenek niechcianych, spychanych w cień. Zamierzamy promować twórców, którzy mówią swoją prawdę o świecie". W dalszej części konferencji poinformowano, że koncert w Operze Leśnej potrwa - jak się przewiduje - od 4 do 6 godzin, a najmocniej zaakcentowanym elemen-tem jego scenografii będzie sparodiowany sopocki Bursztynowy Słowik, z połamanym dziobem. W prze-rwach nastąpią odrębne zdarzenia artystyczne. Jedną z głównych nagród oficjalnych II PPP będzie Bursztynowy Knebel. Natomiast publiczność przyzna złoty srebrny i brązowy knebel. Nagrodę "całościową" za niezłomną postawę w latach twórczości pod cenzurą otrzyma Jan Krzysztof Kelus - autor niepokornych piosenek z lat 70. i 80.

(Zbigniew Gach)

 


 

 

"Zakazane" z pytajnikiem

 

31 sierpnia na scenie Opery Leśnej w Sopocie zrealizowany zostanie – pod egidą NSZZ "Solidarność" - II Przegląd Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki?" (PPP). Będzie to nawiązanie do wydarzenia sprzed 20 lat.

Pra-impreza

Początek był taki, że 8 marca 1981 w Katowicach usiedli przy suto zastawionym stole czterej mężczyźni mający niebagatelny udział w dokonaniach kulturowych poza zasięgiem cenzury: Maciej Zembaty (radiowiec, piosenkarz, poeta, satyryk), Wojciech Łyżwa (producent widowisk estradowych), Andrzej Czeczot (grafik, scenograf, rysownik) i Jacek Kuroń (zawodowy opozycjonista). Zembaty, który wcześniej luźno rozmawiał na podobny temat z Andrzejem Wajdą w Krakowie, rozpoczął dyskusję o konieczności zorganizowania jakiejś estradowej imprezy kontrkulturowej. Rada w radę, czterej panowie obmyślili, że w pierwszym rzędzie powinna to być przeciwwaga dla nieznośnie miałkiego i lukrowanego festiwalu opolskiego.

Wkrótce dwaj pierwsi z wymienionych przyjechali na Wybrzeże i zapoznali ze swym pomysłem Lecha Wałęsę. Ówczesny lider "Solidarności" udzielił im błogosławieństwa, po czym rozpatrzenie spraw organizacyjnych scedował na koordynatora Komisji Krajowej "S" ds. Kultury, Szymona Pawlickiego, oraz członka Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego "S", Bogusława Gołąba.

Podczepienie się pod skrzydła 10-milionowego związku zawodowego stworzyło możliwość przygotowania spontanicznej imprezy w bardzo krótkim czasie. Szansę tę w pełni wykorzystano, postanawiając, że 20-22 sierpnia 1981, w rocznicę pamiętnego strajku, na terenie gdańskiej hali "Olivia" odbędzie się I Przegląd Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki". Dyrektorem ds. artystycznych widowiska został Maciej Zembaty. Jego żona Magda otrzymała stanowisko szefowej Referatu Bezpieczeństwa.

 

Wielkie wydarzenie

 

Zrealizowany z rozmachem, bez czekania na akceptację cenzury, I PPP okazał się wydarzeniem doniosłym. Była to bowiem unikalna impreza w obozie państw komunistycznych, a jej ranga wzrosłaby jeszcze bardziej, gdyby na scenie "Olivii" pojawił się słynny kanadyjski bard Leonard Cohen. Niestety, polskie władze konsularne (w Atenach) nie zechciały mu dostarczyć obiecanego dokumentu wizowego.

Przebieg trzech dni koncertowych w "Olivii" został nagrany i upakowany na 9 kasetach. Rozpowszechniono je w kolekcjonerskim nakładzie około 3 tysięcy kompletów (wybrane utwory – na 3 kasetach). Wielokrotnie większy był nakład pirackiej płyty wydanej nieco później w Kalifornii.

Logo I PPP opracował gdański plastyk Jerzy Janiszewski, który w zaciśniętej po robociarsku pięści ulokował mikrofon. Natomiast główny element scenografii, wg pomysłu Andrzeja Czeczota, stanowił - na krwistoczerwonym tle - wizerunek stoczniowca (w odzieży ochronnej i kasku), przypatrującego się zwisającej z dźwigu pętli przypominającej stryczek. Po bokach rozmieszczono podobizny kolejnych partyjnych "władców PRL", a także ramę przesłoniętą czarnym kirem (w domyśle: dla W. Jaruzelskiego).

Wyodrębnionym nurtem I PPP był dwudniowy konkurs, w którym wzięło udział 11 spośród ponad 50 uczestników (podmiotów artystycznych). Symbolicznymi nagrodami w konkursie stały się tak zwane kneble: złoty, srebrny i brązowy. Przyznawała je publiczność, głosująca za pomocą kuponów odrywanych z biletów.

W pierwszym dniu przeglądu złoty knebel "wywalczył" Jacek Zwoźniak, srebrny – Jacek Kaczmarski, a brązowy – Małgorzata Bratek. W drugim dniu złoty knebel wziął Maciej Zembaty, srebrny – grupa Pomorzanie (Wiesław Wodyk, Marek Tupko, Janusz Osicki), a brązowy – Zbigniew Sekulski.

 

Powtórka z niepokory

 

Z inicjatywą obecnego przedsięwzięcia (2001) wystąpił późną wiosną Waldemar Banasik - szef Biura Organizacyjnego pierwszego przeglądu.
Banasik zaczął od uzyskania akceptacji wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej "S", Janusza Śniadka. Dopiero wtedy zatelefonował do Macieja Zembatego z propozycją napisania scenariusza dla drugiego przeglądu i ponownego objęcia funkcji Dyrektora ds. Artystycznych. Zembaty propozycję przyjął, a ze Śniadkiem spotkał się w Gdańsku pod koniec czerwca. Potwierdzono, że koncert odbędzie się w sopockiej Operze Leśnej, którą "Solidarność" wcześniej zarezerwowała na 31 sierpnia, licząc się z imprezą w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych.

Tytularnym łącznikiem pomiędzy organizatorami II PPP a Komisją Krajową "S" został Bogusław Gołąb. Ten sam, który 20 lat temu, jako wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej "S" w Stoczni Północnej i członek Zarządu Regionu Gdańskiego "S", był odpowiedzialny za realizację całości koncertowego przedsięwzięcia.

 

Profesjonalnie

 

Na początku lipca 2001 Banasik i Zembaty opracowali memoriał, czyli przesłanie ideowe II Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki?", pisząc między innymi: Nonkonformizm jest postawą krytyczną wobec rzeczywistości. Zależy nam na udziale w drugim PPP artystów krytykujących obecną rzeczywistość. Chcemy zobaczyć również, co się stało z naszym językiem. Czy aby na języku raz zniewolonym nie pozostało na zawsze piętno niewolnika?

To ostatnie zdanie stało się inspiracją dla Jerzego Janiszewskiego, autora logo II PPP w formie szeroko otwartych ust, z których wystaje kolczasty język.

W dalszej części memoriału czytamy, że podczas Drugiego Przeglądu nastąpi prezentacja najbardziej wartościowych śpiewanych utworów kabaretowych i poetyckich, które giną w papce kultury masowej. Utwory te nie są wprawdzie "zakazane" (stąd pytajnik w tytule imprezy), ale też nie są ani promowane, ani szeroko rozpowszechniane. Nie są "zakazane", ale jakby ich nie było. W tym sensie znajdują się w podobnej sytuacji, co piosenki sprzed lat, zatem bardzo potrzebują swojego przeglądu.

Na końcu autorzy wspominają, że obok śpiewających poetów i twórców kabaretowych istnieje potężny nurt podziemnej muzyki młodzieżowej, kontestującej rzeczywistość. Dla tego zjawiska również warto byłoby znaleźć miejsce w ramach II Przeglądu, lecz nie wydaje się to możliwe podczas jedynego planowanego wieczoru koncertowego.

Około połowy lipca 2001 Zembaty spotkał się z przewodniczący "S" Marianem Krzaklewskim i kilkoma członkami Prezydium KK, od których uzyskał zapewnienie o swej całkowitej swobodzie artystycznej przy konstruowaniu programu II PPP (mimo spodziewanego wymierzenia ostrza satyry, miedzy innymi, w rząd Jerzego Buzka). Równocześnie M. Krzaklewski miał powiedzieć: - Byłoby dobrze, gdyby taka impreza mogła się odbywać co roku i gdyby była wciąż "nasza".

 

Ze szkicu do scenariusza II PPP:

 

Autorka scenografii, Maria Narbutt, zaakceptowała pomysł M. Zembatego i A. Czeczota, by sparodiować ogólnie znane trendy dekoratorskie polskich festiwali piosenki, a szczególnie festiwalu sopockiego (przeprowadzanego również w Operze Leśnej). W wersji maksymalnej, zależnie od finansów, umieszczono by w klatkach 20 wielkich ptaków, symbolizujących lata 1982-2001. Ostatni ptak byłby szkieletem Sopockiego Słowika, z połamanym dziobem. Metaforyka sponiewieranej istoty nawiązywałaby nie tylko do zakazanych piosenek, ale również do nędzy i bezrobocia, czyli tego, co stało się udziałem wielu obywateli Trzeciej Rzeczypospolitej.

W koncercie weźmie udział kilkadziesiąt podmiotów artystycznych (osób indywidualnych i zespołów), podzielonych między następujące kategorie:


- "Park Jurajski" (dinozaury) - laureaci I PPP z sierpnia 1981,
- "Czterdziestolatki" – pokolenie aktywne w latach 90.,
- śpiewający aktorzy,
- kabarety,
- kapele rockowe.

 

Bomba w górę!

 

Przed właściwym rozpoczęciem wejdą na scenę 4 dziewczyny z zadaniem przećwiczenia, przy pomocy boardów, reakcji publiczności, np.: ŚMIECH, BRAWA, SO-LI-DAR-NOŚĆ, KWACH DO KWASU, BUZEK NA WÓZEK...
"Dinozaury", czyli ci, którzy brali udział w I PPP, wykonają (jeśli zechcą) jeden utwór sprzed 20 lat i drugi premierowy, stworzony specjalnie dla konkursu. Potem wystąpią inni.

Przewidywana w trakcie koncertu 30-minutowa przerwa ma stanowić integralną część widowiska. Mianowicie, jeśli dopiszą sponsorzy, z bufetów serwowana będzie "micha", czyli jedzenie na podobieństwo wiktu więziennego z czasów PRL, np.: kapusta z grochem, ociekający tłuszczem szpek, czarny chleb, czaj, kawa z bromem, zupa mleczna z mlekovitu dla cieląt.

6 sierpnia Maciej Zembaty zjechał do Trójmiasta i od tej pory na miejscu koryguje scenariusz. Wymiar tegorocznej imprezy został przez niego określony jako jeden – prawdopodobnie bardzo długi koncert.

Organizatorzy od początku zdawali sobie sprawę, że u progu XXI wieku nie mogą już działać w oparciu o rzeszę społeczników. Zmieniły się czasy. Nie ma szans na darmowe pozyskanie dobrego obiektu widowiskowego, a wykonawców sztuki ambitnej, która cudem ocalała, nie wypada dziś namawiać do skrajnego altruizmu. Oni muszą też z czegoś żyć. Stąd zapewne trwać będzie do ostatniej chwili pogoń za tymi, których gesty finansowe pozwolą dopiąć budżet II PPP.

 

(Zbigniew Gach)

 

 

Biuro Organizacyjne II Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki?" mieści się w Gdańsku Przymorzu przy ul. Czarny Dwór 6, tel. (0-prefiks-58) 557-51-27, faks: 558-01-59. Producentem II PPP jest Emilia Penkowa-Kozielska, której biuro mieści się w Łodzi, tel. kom. 0603 852 564.

 

Kto występował w roku 1981

 

Bazując na archiwalnej wkładce do programu I PPP, można ustalić, że wśród jego indywidualnych wykonawców znaleźli się (alfabetycznie): Grażyna Auguścik, Maryna Barfuss, Małgorzata Bratek, Grzegorz Bukała, Mieczysław Cholewa, Waldemar Chyliński, Natasza Czermińska, Ewa Dałkowska, Jacek Fedorowicz, Andrzej Garczarek, Przemysław Gintrowski, Elżbieta Goetel, Marek Grechuta, Aleksander Grotkowski, Krystyna Janda, Krzysztof Jaroszyński, Jacek Kaczmarski, Stanisław Klawe, Jerzy Klesyk, Jacek Kleyff, Anna Klimas, Jan Kopczewski, Antonina Krzysztoń, Zbigniew Książek, Andrzej Mułkowski, Daniel Olbrychski, Piotr Pastor, Maciej Pietrzyk, Andrzej Poniedzielski, Andrzej Rosiewicz, Zbigniew Sekulski, Tomasz Sikora, Janusz Sokołowski, Jan Tadeusz Stanisławski, Anna Szałapak, Piotr Szczepanik, Marek Tercz, Grzegorz Tomczak, Lucjan Wesołowski, Jan Wołek, Leszek Wójtowicz, Maciej Zembaty, Bogdan Ziółkowski, Jacek Zwoźniak, Stanisław Zygmunt.

 

Spośród zespołów zaprezentowały się: Aerobus, B-Complex, Kabaret "Bąbel", Kabaret Tu 60-tka, Kryzys, Maanam, Pod Budą, Pomorzanie, Wały Jagiellońskie, Stalowy Bagaż, Trzeci Oddech Kaczuchy, Wolna Grupa Bukowina.

 

Konferansjerkę prowadzili: Daniel Olbrychski, Piotr Skrzynecki i Andrzej Strzelecki.

 

Całość 3-dniowej imprezy reżyserował Maciej Karpiński.

 

Kto wystąpi obecnie

 

Swój udział w II Przeglądzie Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki?" potwierdzili (alfabetycznie): Elżbieta Adamiak, Ewa Błaszczyk, Mieczysław Cholewa, Mirosław Czyżykiewicz, Elżbieta Dębska, Andrzej Garczarek, Przemysław Gintrowski, Jacek Kaczmarski, Stanisław Klawe, Jacek Kleyff, Dzidka Muzolf, Daniel Olbrychski, Marian Opania, Andrzej Poniedzielski, Krystyna Prońko, Renata Przemyk (z zespołem), Jan Tadeusz Stanisławski, Anna Szałapak, Krystyna Tkacz, Grzegorz Tomczak, Marcin Wolski, Leszek Wójtowicz i Andrzej Zaorski. Ponadto wystąpią zespoły: John Porter Band, Raz Dwa Trzy, Red Pink z Tomaszem Szukalskim, TILT i Lubelska Federacja Bardów.

Koncert poprowadzą Andrzej Strzelecki i Andrzej Poniedzielski.
Reżyseria: Andrzej Strzelecki i Maciej Zembaty. Kierownictwo muzyczne: Ryszard Sygitowicz. Producent: Emilia Penkowa-Kozielska.

[Powyższy tekst jest rozszerzoną wersją materiału, który ukazał się w "Dzienniku Bałtyckim" z 17 sierpnia 2001 r.]